Część czwarta. Błędy z badań automatycznych w ocenie supertesterów

Profil supertesterów

Do drugiego etapu, którego celem była ocena próbki oferty, zaangażowaliśmy 20 osób spośród setki ankietowanych. Zależało nam, żeby były to osoby, które czytają dużo e-booków: 12 z 20 supertesterów czytało e-booki w ostatnich 12 miesiącach „bardzo często”, a sześciu — „często”. Tylko dwie osoby robiły to „czasami”. Po drugie, większość supertesterów miała doświadczenie w czytaniu książek naukowych i specjalistycznych, które sprawiają dużo trudności w przygotowaniu plików zgodnie ze standardami WCAG. Udało nam się pozyskać 13 takich osób. Dziewięcioro spośród 20 sięgało po tego typu publikacje w ostatnich 12 miesiącach „często” lub „bardzo często”.

Ponadto zależało nam, aby analiza e-booków była rzetelna i prowadzona przez osoby, które potrafią radzić sobie z formatem EPUB, jak i bardziej złożonymi plikami w formacie PDF. W tym ostatnim dziewięcioro testerów czytało w ostatnich 12 miesiącach „bardzo często”, a jedna osoba — „często”. W tym samym czasie w formacie EPUB czytało „często” siedem osób, a „bardzo często” — trzy.

18 osób biorących udział w testach jest aktywnych zawodowo, a siedem z 20 uczy się lub studiuje, przy czym aż sześć osób łączy pracę zawodową z nauką.

W naszej grupie supertesterów znalazło się 11 kobiet i dziewięciu mężczyzn. Połowa mieści się w przedziale wiekowym 31-45 lat, a pięć osób jest w przedziale 18-30 lat. 11 osób to wyjątkowo aktywni czytelnicy deklarujący przeczytanie ponad 48 książek w ostatnich 12 miesiącach. Sześć osób przeczytało między 13 a 24 pozycje wydawnicze. Poniżej tych wartości nie czytała ani jedna osoba testująca.

Powyższe statystyki pokazują, że publikacje, które poddaliśmy analizie, trafiły w wyjątkowo doświadczone ręce.

Przygotowanie materiału do oceny supertesterów

Na podstawie wygenerowanych losowo 200 e-booków w formacie EPUB (po 100 ISBN od każdego z partnerów) pozyskaliśmy raport o błędach wykrytych przez walidator ACE by DAISY. Na tym etapie okazało się, że raporty uzyskane od agregatora i od detalisty różniły się wersjami językowymi. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na opisy w języku polskim.

Spośród wykrytych błędów wybraliśmy te, które występowały najczęściej. Wykluczyliśmy błędy niemające znaczenia dla dostępności użytkowników całkowicie niewidomych — w szczególności te związane z kontrastem.

Ostatecznie listę zamknęliśmy liczbą 16 błędów do oceny. Do każdego błędu dodano wyjaśnienie, mające na celu przełożenie technicznego języka na perspektywę bliższą realnemu doświadczeniu niewidomego użytkownika. Przykładowo, komunikat no existing non-empty element — po polsku „nie ma niepustego elementu” — jest trudny do intuicyjnego zrozumienia ze względu na podwójne zaprzeczenie.

Postanowiliśmy nie podawać supertesterom informacji o częstotliwości występowania błędów. Doszliśmy do wniosku, że nie ma znaczenia, czy dany błąd wystąpił 1000 razy, czy 50 razy. Nie mając dostępu do e-booków (na tym etapie operowaliśmy wyłącznie na raportach walidatora), moglibyśmy „skrzywić” analizowaną rzeczywistość i zasugerować supertesterom, że niektóre błędy są „poważniejsze” od innych.

Zdecydowaliśmy także, że nie będziemy analizować e-booków, a wyłącznie błędy. Okazało się, że są e-booki zawierające powyżej tysiąca błędów, są też takie, które zawierają jeden błąd. Nie chcieliśmy angażować supertesterów w bardzo trudne rozważania na temat „granicy”, którą można by wytyczyć pomiędzy plikami dostępnymi i niedostępnymi. Zależało nam na poznaniu opinii na temat często występujących błędów.

Zestawienie to zostało rozesłane do supertesterów z prośbą o dokonanie własnej oceny wagi każdego z błędów. Dodatkowo umożliwiliśmy wpisanie własnych uwag do każdego błędu.

Poszczególne błędy w ocenie supertesterów

Odpowiedzi prezentujemy poniżej w kolejności od najwyższej do najniższej średniej oceny przypisanej danemu błędowi. Nie wskazujemy, jak często dany typ błędu wystąpił w zebranym materiale — pokazujemy natomiast, jak bardzo dany błąd „przeszkadza” naszym supertesterom.

Poniżej przedstawiamy każdy błąd, tłumaczymy jego znaczenie dla niewidomych użytkowników, pokazujemy średnią ocenę uzyskaną na podstawie 20 wskazań, prezentujemy wartości skrajne (najniższą i najwyższą ocenę), aby pokazać różnorodność opinii, a także cytujemy wybrane, korespondujące komentarze użytkowników.

W załączniku tabelarycznym na końcu opracowania prezentujemy punktację pochodzącą od poszczególnych testerów.

Warto zauważyć, że każdy z tych błędów można rozpatrywać w co najmniej jednym — a często, jak się wydaje, w kilku — z sześciu obszarów wyszczególnionych w art. 17 PAD. Na przykład błąd opisany jako „Element książki nie ma określonej prawidłowej roli” może zarówno utrudniać nawigację po treści i układzie graficznym, jak i faktycznie ograniczać funkcjonalność narzędzi wspomagających — takich jak czytnik ekranu — w dostępie do pliku książki.

Walidator ACE by DAISY, z którego pozyskaliśmy katalog błędów, został zaprojektowany na długo przed wejściem w życie przepisów dostępnościowych i posługuje się własną klasyfikacją, odpowiadającą specyfikacjom standardów, których zgodność jest weryfikowana. ACE by DAISY wyróżnia cztery grupy klasyfikujące błędy: kluczowe („critical”), poważne („serious”), umiarkowane („moderate”) oraz mniej istotne („minor”).

W niniejszym opracowaniu nie wchodzimy w szczegóły dotyczące typologii, struktury czy hierarchii błędów. Pokazujemy jedynie, jak nasi niewidomi użytkownicy oceniają i komentują najistotniejsze błędy zidentyfikowane podczas badania.

Element książki nie ma określonej prawidłowej roli

Element książki nie został prawidłowo oznaczony jako np. paragraf, nagłówek, przycisk, element listy itd. To może powodować, że czytnik ekranu odczyta go nieprawidłowo — np. tytuł rozdziału potraktuje jak zwykły fragment tekstu.

Średnia ocena błędu wyniosła 8,58, przy czym wartość maksymalna to 10, a minimalna — 5.

Wypowiedzi respondentów:

„No to jest bardzo ważne, bo też może bardzo utrudnić korzystanie z książki / dokumentu.”

„Istotny błąd! Może wprowadzać bałagan.”

„Podobnie jak wcześniej — jeśli nie będę wiedziała, że natrafiłam na przycisk albo link, nie będę wiedzieć, czy chcę z niego skorzystać.”

„Kluczowy problem — brak podstawowej funkcji nawigacyjnej”.

Brak zgodności numeracji stron w spisie treści z numeracją umieszczoną w tekście książki

Numery stron wymienione w spisie treści nie zgadzają się z miejscami w tekście, w których zaczynają się nowe strony. Np. jeśli wybierzemy „idź do strony 41”, zostaniemy przeniesieni do strony 35, ponieważ łamanie stron w tekście nie zgadza się z listą stron w spisie treści.

Średnia ocena błędu wyniosła 8,42, przy czym wartość maksymalna to 10, a minimalna — 4.

Wypowiedzi respondentów:

„Dość istotne, jeśli szukamy w książce konkretnego fragmentu.”

„Ważne przy tworzeniu przypisów do prac naukowych lub artykułów.”

„Jeśli mogłabym przenieść się do odpowiedniej strony wpisując jej numer, dobrze, żeby się zgadzały.”

„Waga tego błędu będzie różna zależnie od rodzaju książki. W publikacjach naukowych, podręcznikach — waga błędu 10; w prozie, literaturze popularnej — waga błędu 8.”

„Jeśli tylko spis treści działa dobrze, ta zgodność nie jest mi potrzebna.”

„Mylące, ale nie zawsze uniemożliwia korzystanie. Problem średniej wagi.”

„Przy czytaniu ciągłym lub od miejsca, gdzie skończyliśmy, nie ma to znaczenia, ale gdy potrzebujemy coś znaleźć, robi się problem. Nie chodzi o to, by zawsze czytnik czytał numer strony, bo to też jest np. dla mnie irytujące, ale by strony w danym czytniku zawsze odpowiadały tym w spisie treści — np. rozdział 15: strony od 158 do 165 itd. Albo gdy w książce A mamy przypis, że coś znajduje się na stronie 68 w książce B, a tam tego nie ma, bo książka elektroniczna albo nie jest dokładnym odwzorowaniem drukowanej, albo e-książka jest prezentowana w czytniku/aplikacji niedokładnie zgodnie z porządkiem stron.”

Element nie ma alternatywnego opisu

Brakuje opisu alternatywnego dla elementu — np. grafika nie ma opisu, przycisk nie ma etykiety, link nie ma podpisu itd.

Średnia ocena błędu wyniosła 8,37, przy czym wartość maksymalna to 10, a minimalna — 3.

Wypowiedzi respondentów:

„W niektórych książkach brak opisów alternatywnych wyklucza osoby niewidome z możliwości zrozumienia treści.”

„Jest to istotne w przypadku przycisków, natomiast nadmiar opisów grafik jest uciążliwy. Rozprasza w czytaniu. Nieistotne grafiki lepiej pominąć.”

„To nie jest takie trudne, a dla nas ważne.”

„Jeśli grafiki są istotne dla treści, warto, żeby miały opisy.”

Niezaetykietowany element — np. link, przycisk

Jeśli użytkownik będzie poruszał się po dokumencie za pomocą klawisza Tab, może napotkać element (link, przycisk), który nie zostanie odczytany przez czytnik ekranu.

Średnia ocena błędu wyniosła 8,16, przy czym wartość maksymalna to 10, a minimalna — 3.

Wypowiedzi respondentów:

„Błąd krytyczny — użytkownik nie ma pojęcia, do czego prowadzi element; całkowicie uniemożliwia interakcję.”

„Tu są dwa aspekty — z jednej strony denerwuje to, że czytnik mówi ‘bez etykiety’, więc nie wiadomo, gdzie ten odnośnik prowadzi, a z drugiej strony, jeśli więcej razy słyszy się ‘bez etykiety’, to utrudnia koncentrację na treści.”

„Istotne, ponieważ nie wiem, do czego link lub przycisk się odnosi i czy chcę z niego skorzystać.”

„Bardzo to denerwuje — zarówno przy czytaniu książek czy innych dokumentów, jak i przy korzystaniu z internetu czy różnych aplikacji — i mocno utrudnia.”

Przejścia na kolejne strony w książce EPUB nie zgadzają się ze stronami w wersji drukowanej

W opisie książki nie wskazano, z jakim wydaniem papierowym są zgodne numeracje stron w wersji elektronicznej. To powoduje, że użytkownik wersji elektronicznej nie wie, na której stronie w wersji papierowej się znajduje — co jest ważne np. przy cytowaniu fragmentu i podawaniu jego strony.

Średnia ocena błędu wyniosła 8,05, przy czym wartość maksymalna to 10, a minimalna — 2.

Wypowiedzi respondentów:

„Ważne w przypadku publikacji naukowych, ale to nie tylko problem niewidomych.”

„Zgodność stron jest istotna zwłaszcza w przypadku podręczników albo innych książek używanych na zajęciach/wykładach/szkoleniach.”

„Ważne, zwłaszcza przy pracy naukowej.”

„Dla mnie nieistotne — można zacytować i uściślić, że korzysta się z wydania elektronicznego, które ma swój ISBN.”

„Jak napisałem wyżej — ma to duże znaczenie przy porównywaniu książek drukowanych z elektronicznymi albo gdy chcemy korzystać z przypisów, zacytować albo podać informację komuś, kto korzysta z wersji drukowanej.”

Jeden skrót klawiszowy został przypisany do dwóch lub więcej funkcji.

W książce zaprogramowano skrót klawiszowy, ale połączono go z dwoma funkcjami. To powoduje, że skrót nie działa prawidłowo.

Średnia ocena błędu wyniosła 7,78, przy czym wartość maksymalna to 10, a minimalna — 1.

Wypowiedzi respondentów:

„Uniemożliwia to sensowne korzystanie, albo wręcz może całkowicie je uniemożliwić.”

„Nie lubię takich specjalnych udziwnień, bo wchodzą w konflikt z komendami programów.”

„Jeśli skrót nie działa, nie można go użyć.”

„Nie spotkałam się z sytuacją, w której książka miałaby specyficzne dla siebie skróty klawiszowe.”

Niepoprawna kolejność nagłówków

Nagłówki, czyli tytuły rozdziałów/podrozdziałów, mają nieodpowiednią kolejność. Tytuły głównych rozdziałów powinny być nagłówkami 1. poziomu, podrozdziały — nagłówkami 2. poziomu itd. Jeśli w książce np. główny rozdział ma poziom 2, a po nim podrozdział ma poziom 1, to taka struktura może zmylić użytkownika podczas nawigacji po rozdziałach.

Średnia: 7,44; wartość maksymalna: 10; minimalna: 1

Wypowiedzi respondentów:

„To jest bardzo ważne, by książka czy dokument były skonstruowane możliwie jak najbardziej klarownie — struktura nagłówków h1 do h6 może być z pominięciem, ale zawsze ten o wyższym numerze powinien być podrzędny wobec niższego. h1 jest nadrzędny do pozostałych, dalej h2 do h3 itd. Z rozdziałami jest podobnie — często z działami i rozdziałami lub rozdziałami i podrozdziałami.”

„Najpierw byłoby dobrze, gdyby w ogóle nagłówki były zrobione dobrze — czyli przenosiły odpowiednio do rozdziałów i podrozdziałów.”

„Poważny problem — zaburza logiczną strukturę książki i uniemożliwia szybkie przemieszczanie się po treści.”

„Przemieszczając się samą literą h, a nie cyframi odpowiadającymi poziomom nagłówka, nie zmyli. Poza tym ważniejszy jest tytuł niż poziom nagłówka.”

„Bardzo niedobrze, gdy takich rozdziałów i podrozdziałów jest kilkadziesiąt, a nagłówki mają losowe poziomy albo przez całą książkę są oznaczone jednym poziomem. Choć i jeden poziom na wszystko jest lepszy od braku jakichkolwiek nagłówków.”

Element nie ma etykiety

Element — np. strzałka, która służy do przejścia na następną stronę — nie ma opisu. To może powodować, że czytnik ekranu jej nie odczyta.

Średnia: 7,11; wartość maksymalna: 10; minimalna: 1

Wypowiedzi respondentów:

„Nie spotkałam się z tym, żeby było to dla mnie utrudnienie.”

„Błąd najwyższej wagi — tekst staje się niezrozumiały, zwłaszcza w plikach PDF.”

„Nie spotykam się z tym często.”

„Im więcej elementów ma opis, tym lepiej.”

„Jest to element nawigacyjny i jego opis jest niezbędny.”

„Jeśli przejdzie na następną stronę samoczynnie, to i tak bez różnicy, czy ją odczyta.”

Element nawigacyjny powinien mieć jednoznaczną nazwę

W dokumencie zdefiniowano więcej niż jeden element nawigacyjny o tej samej nazwie. Chodzi o elementy nawigacyjne, pomiędzy którymi poruszamy się skrótem „D” w przeglądarce. W dokumencie powinien być jeden nagłówek, jedna część główna, jedna część boczna i jedna stopka. Ten błąd polega na tym, że np. zdefiniowano dwa elementy nawigacyjne o nazwie „stopka”.

Średnia: 6,50; wartość maksymalna: 10; minimalna: 1

Wypowiedzi respondentów:

„Element nawigacyjny — więc niezbędne jest, by działał poprawnie i umożliwiał właściwe korzystanie z dokumentu, książki, strony internetowej itd.”

„Nie korzystam raczej z tej warstwy nawigacji, ale rzeczywiście może to utrudniać przechodzenie po treści.”

„Bez znaczenia dla mnie.”

Brak określenia języka dla całej książki

Jeśli użytkownik korzysta z czytnika e-booków np. w wersji angielskiej, a książka jest po polsku, to czytnik będzie ją czytał fonetycznie po angielsku, zamiast przełączyć się na język polski.

Średnia: 6,12; wartość maksymalna: 10; minimalna: 1

Wypowiedzi respondentów:

„Powoduje błędne odczyty całego tekstu — wrażenie ‘zepsutego lektora’.”

„Mniej zaawansowani użytkownicy mogliby zrezygnować z czytania lub zniechęcić się do platformy czy wydawcy. Dla niektórych osób problematyczne jest automatyczne, niezamierzone przez użytkownika przełączanie się między językami.”

„Do nadrobienia ręcznie.”

„Większość czytników ekranu ma funkcję wymuszania konkretnego języka wypowiedzi.”

„To tak jak powyżej — czyli albo ręczne przestawianie samodzielnie w pokrętle, co możliwe jest w smartfonach, a na komputerach już mniej. Choć NVDA na ten przykład wyłapuje, choć też nie zawsze — a czasem wtedy, kiedy bym nie chciał 😊 Wszystko zależy też od tego, czy dany sprzęt daje możliwość ustawienia kilku języków w zależności od tego, co screenreader czyta.”

„Można to zmienić ustawieniami czytnika i robi się to wręcz obowiązkowo — właśnie z uwagi na wieloletnie nieprawidłowości w tym zakresie.”

„Zależy od używanego czytnika. Na komputerze łatwiej to omijać niż na iPhonie, niemniej gdy się tak trafi, nie da się czytać książki jednym ciągiem. Trzeba linia po linii, a w słuchaniu książki najczęściej zdecydowanie nie o to chodzi.”

Brak połączenia etykiety z tym, co ona opisuje

Została zdefiniowana etykieta, czyli podpis do elementu, ale samego elementu brakuje. Np. dodano podpis do obrazka, ale samego obrazka nie ma. Czytnik ekranu w takim przypadku przeczyta, że jest to obrazek, ale wizualnie go nie wyświetli.

Średnia: 5,79; wartość maksymalna: 10; minimalna: 1

Wypowiedzi respondentów:

„Mnie to nie przeszkadza, ale w książce dostępnej dla wszystkich to istotne.”

„Jeśli powinien być, a nie jest wyświetlany, to najważniejszy jest opis. Jeśli nie powinno go być — to duży błąd.”

„Jeżeli dotyczy to obrazka i gdy jest tylko jego opis, tekst alternatywny go opisujący, to myślę, że jeszcze to nie jest duży problem. Ale gdy np. jest etykieta jakiegoś elementu nawigującego, a jego brak — to już robi się duży problem.”

„Ta sama kategoria — teksty alternatywne — to istotne sprawy.”

„Problem funkcjonalny — nie zawsze blokuje lekturę, ale wpływa na komfort i ciągłość czytania.”

„Może to utrudniać nawigację.”

„Nigdy się z czymś takim nie spotkałem.”

Brak określenia funkcji dostępności książki

W opisie książki nie wymieniono, jakie funkcje dostępnościowe zostały w niej użyte, np. czy jest możliwość powiększania druku, czy są audiodeskrypcje dla grafik, teksty alternatywne itd.

Średnia: 5,61, wartość maksymalna: 10, minimalna: 1

Wypowiedzi respondentów:

„Kosmetyka, ale to dobry pomysł, szczególnie w kontekście książek, w których spodziewamy się np. wykresów, diagramów itp.”

„Użytkownik powinien być świadomy, czy książka zawiera teksty alternatywne, a jeżeli ich nie zawiera — czy mają one znaczenie dla zrozumienia treści.”

„Bardzo istotne — jeśli będę wiedziała, że funkcje dostępnościowe są wdrożone, będę ich poszukiwać.”

„W większości książek nie ma takich informacji, więc takie udogodnienia są wyjątkami, a nie standardem. To i tak nie będzie miało wpływu na fabułę, choć może podnieść atrakcyjność publikacji.”

„Nie uważam, by było konieczne podawanie takich informacji — w końcu jeśli w książce są teksty alternatywne do ilustracji, to czytając, na nie napotkamy.”

„Szkoda, że tego nie ma, ale to nie powstrzyma przed zakupem lub przeczytaniem książki.”

„Trudno mi się tu wypowiedzieć, bo tak jak czytam ebooki, to nigdy nie zastanawiałem się nad funkcjami dostępnościowymi. Po prostu albo włączam książkę np. w Legimi, albo zaimportowany dokument w Speech Central i tam czytam jako całość albo fragmentami — co nie znaczy, że zawsze rozdziałami. Aplikacje dość dobrze ogarniają to, co ja potrzebuję, a większość książek jednak nie zawiera obrazków czy zdjęć. Ale fakt — powinna być informacja, czy np. są teksty alternatywne, np. przy pozycjach historycznych, naukowych, popularnonaukowych zawierających mapy czy ekonomicznych zawierających wykresy itd.”

Brak określenia języka dla elementu

Nie został zdefiniowany domyślny język dla elementu. Jeśli ten element zawiera tekst np. po angielsku, a osoba czytająca używa polskiego czytnika ekranu, to tekst zostanie odczytany fonetycznie po polsku.

Średnia: 4,72, wartość maksymalna: 10, minimalna: 1

Wypowiedzi respondentów:

„Większość czytników ekranu ma funkcję wymuszania konkretnego języka wypowiedzi. Problem zaczyna się w momencie, kiedy książka jest złożona z fragmentów w różnych językach, np. podręczniki do nauki języków.”

„Bardzo utrudnia zrozumienie tekstu przy zmianie języka — czytnik odczytuje słowa z błędnym akcentem i intonacją.”

„Nie przeszkadza mi to, ponieważ lubię wiedzieć, jak napisać dane słowo w języku, który znam.”

„Jest to nawet lepsza opcja, gdyż polskie czytniki ekranu rzadko dobrze radzą sobie z poprawnym odczytywaniem takich treści. W mojej opinii lepiej, gdy odczytają je w sposób spolszczony, a osoby zainteresowane będą mogły same się zagłębić, jeśli będzie taka potrzeba.”

„Bardzo to utrudnia, a jeszcze bardziej gdy są różne języki w dokumencie. Można np. na smartfonie mieć w pokrętle/rotatorze uwzględnione języki i tam wybrane z listy np. polski, angielski itd. I w razie potrzeby przełączać — ale to też tak średnio działa, np. jak czytam strony np. Wikipedii w j. angielskim, a VoiceOver mam ustawiony na język polski. W dokumentach, książkach itd. działa to podobnie.”

„Da się bez tego przeżyć, ale byłoby miło.”

„Dla mnie nawet wygodniej, ale ja się nie uczę np. hebrajskiego czy rosyjskiego.”

Brak tytułu w dokumencie rozdziału

W rozdziale książki nie został zdefiniowany tytuł dokumentu. Jeśli czytelnik otworzy ten rozdział lub przełączy się na niego za pomocą Alt+Tab, to czytnik ekranu nie odczyta mu nazwy tego rozdziału z paska na górze dokumentu.

Średnia: 4,39, wartość maksymalna: 10, minimalna: 1

Wypowiedzi respondentów:

„Nie wiem, o co chodzi. Najczęściej pod Alt+Tabem występuje tytuł pliku, a nie rozdziału — przynajmniej w oprogramowaniu, którego ja używam.”

„Tytuły rozdziałów są kluczowe dla nawigacji — bez nich dokument staje się chaotyczny i nieprzewidywalny.”

„Jeśli ktoś czyta książkę ciągiem, to bez różnicy. Jeśli potrzebuje jednego rozdziału, to rzeczywiście lepiej wiedzieć, czy to jeszcze ten, czy już następny.”

„Jeżeli rozdziały mają tytuły, to tak — ma to duże znaczenie. A jeżeli tytułem rozdziału jest tylko np. ‘Rozdział 15’, to już znacznie mniejsze.”

„Dla mnie — nieistotne.”

„Na Windowsie czytniki i tak na pasku pokazują tytuł całego dokumentu.”

„Warto, żeby rozdziały były numerowane i zawierały wyrażenia typu ‘podrozdział 1’, ‘podrozdział 2’, albo chociaż ‘rozdział 1.1’, ‘1.2’, bo suche fakty wprowadzają chaos.”

Element nie ma dodatkowego opisu

Element, np. nagłówek tabeli, nie ma opisu dodatkowego, który podpowiada użytkownikowi, co z nim zrobić — np. „naciśnij przycisk, aby przejść na ostatnią stronę”. Taki opis powinien się wyświetlać w tzw. dymku. Błąd polega na tym, że taki opis powinien być dodany, a go tu nie ma.

Średnia: 4,00, wartość maksymalna, 9; minimalna: 1

Wypowiedzi respondentów:

„Preferuję brak takich dymków. To zbędne wydłużanie odczytu.”

„Do dymków zwykle i tak nie da się przejść bez myszy.”

„Krytyczne w publikacjach naukowych i statystycznych — dane stają się nieczytelne.”

„Nie jest to żaden problem. Bardziej frustrujące jest, jak coś takiego się pojawia.”

„Nie przeszkadza mi to — zwykle wiem, co zrobić, jeśli to standardowy element.”

„Nie spotkałem się z takim zachowaniem czytnika.”

Brak opisu ryzyk użytkowania książki

W opisie pliku książki nie określono ryzyk związanych z jej używaniem przez osoby z niepełnosprawnościami. Np. jeśli w treści są elementy migające, mogą one powodować zatrzymanie się czytnika ekranu lub jego jąkanie się. To może denerwować użytkownika. Informacja o potencjalnych ryzykach użytkowania powinna być umieszczona w opisie pliku książki.

Średnia: 3,35, wartość maksymalna: 7, minimalna: 1

Wypowiedzi respondentów:

„Moje czytniki ekranu nie doświadczyły traum, które spowodowałyby jąkanie się.”

„Nie blokuje odbioru całości, ale eliminuje istotny kontekst i informacje.”

„Nigdy nie spotkałam się z takim zjawiskiem ani informacją o nim.”

„Nie zaobserwowałem takich zachowań czytnika.”

„Jestem aktywnym czytelnikiem i absolutnie nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją.”

„Nie spotkałem się z tym problemem. Może dlatego, że zwykle konwertuję?”

„Nie mam zdania w tym temacie — nigdy się z czymś takim nie spotkałem w książkach, więc trudno mi ocenić wagę problemu.”

„Jaki z tego pożytek, skoro książka i tak będzie trudna w użyciu? Uważam to za niewiele mniej absurdalne niż np. umieszczenie brajlowskiego napisu ‘uwaga, gorące’ na czymś, co z zasady będzie tak gorące, że nie uda się tego napisu przeczytać.”

Wnioski z analizy błędów

Wydawcy i operatorzy dtp powinni przeanalizować cytowane powyżej wypowiedzi oraz zapoznać się z rozkładem punktacji zamieszczonym w załączniku tabelarycznym. Usunięcie kilkunastu błędów przyniosłoby kolosalną poprawę jakości plików.

Wagi błędów uśrednione z 20 wskazań mieściły się w przedziale 3,35–8,58, a zatem nie osiągnęły wartości skrajnych i, używając języka na skali: „nieistotne” – „mało istotne” – „średnio istotne” – „istotne” – „krytyczne”, mieściły się zasadniczo w przedziale „średnio istotne” – „istotne”.

Waga kilku błędów przekroczyła osiem punktów, waga kilku była niższa od pięciu punktów. Ale warto podkreślić również i to, że samo zbudowanie skali i następnie przełożenie jej na język naturalny już jest wyzwaniem samym w sobie. Przypomnijmy, że ACE by DAISY ma wbudowaną czterostopniową skalę błędów od minor do critical.

Wydaje się nam, że skrajne rozbieżności opinii o błędach bardzo aktywnych niewidomych czytelników pokazują, jak trudno jest zbudować automatyczny walidator plików, który „bezstronnie” oceni poprawność publikacji. Taki walidator musi opierać się na jasno określonych kryteriach, które trudno zbudować. Widać to po rozrzucie odpowiedzi.

Pamiętajmy, że walidatory automatyczne analizują strukturę plików końcowych i wychwytują jedynie strukturalne niezgodności ze specyfikacją formatu EPUB. Walidatory nie analizują sensu. Na przykład w polu tytuł możemy wpisać ciąg znaków „fgopjhk”. W polu alt text możemy wpisać „to jest pole, w którym trzeba coś wpisać”. Prawdopodobnie jest to jedna z przyczyn, dla których — według europejskich specjalistów dostępności — walidatory mogą wskazywać około 30% błędów.

W dyskusji okołoprojektowej pojawiło się przypuszczenie, że niektóre narzędzia mogą być budowane „ostrożnościowo”, czyli przyjmować punkt widzenia użytkowników zgłaszających problemy — nawet jeśli są oni w mniejszości. W efekcie nie średnia waga błędów, lecz rozkład głosów i częstotliwość skrajnych opinii staje się kluczowy.

Wszystkie rozbieżności i skrajne oceny znaczenia poszczególnych błędów, które ujawniły się w naszym badaniu są — naszym zdaniem — charakterystyczne w ogóle dla badań oceniających złożone zjawiska. Istotność tego samego błędu często jest postrzegana diametralnie odmiennie przez poszczególne osoby. Na taki stan rzeczy mógł wpłynąć co najmniej jeden — a prawdopodobnie kilka — z czynników opisanych poniżej:

Niezależnie od przyczyn polaryzacji stanowisk bardzo aktywnych niewidomych czytelników wygląda na to, że tak naprawdę jedyną bezpieczną drogą z punktu widzenia wydawcy jest opracowanie e-booka bez żadnych błędów. Mówiąc kolokwialnie: zawsze można komuś podpaść.

Odrębna sprawa to nasilenie liczby błędów w e-booku, które może zwiększać poziom frustracji użytkowników. W tym raporcie nie szukaliśmy „progu bólu”, wydaje się, że także i tu ujawniłyby się indywidualne preferencje niewidomych czytelników.

Poprzednia strona

Następna strona