Część pierwsza. Funkcjonalne i prawne tło badań

Projektowanie uniwersalne książek cyfrowych

Projektowanie uniwersalne e-booków oznacza produkcję takich plików książek, które można otworzyć na dowolnym urządzeniu i w dowolnym systemie, z użyciem różnorodnych technologii wspomagających — i da się je w pełni przeczytać. Celem jest, by każdy użytkownik — niezależnie od swoich ograniczeń czy preferencji — mógł swobodnie korzystać z publikacji cyfrowych.

Wyzwaniem będzie taka koordynacja działań, aby zmiany następowały stosunkowo szybko. Ponieważ w przypadku Polski mówimy o produkcji dziesiątek tysięcy tytułów e-booków przez setki podmiotów każdego roku, a w ofercie obecnie znajduje się minimum 200 tysięcy tytułów e-booków w samym tylko języku polskim, to należy myśleć o procesie rozłożonym na lata.

Z jednej strony europejski rynek książki jest dobrze przygotowany merytorycznie. W szczególności warto zwrócić uwagę na dokumentację Web Content Accessibility Guidelines (WCAG), opracowaną przez World Wide Web Consortium (W3C) — wiodącą organizację zajmującą się standaryzacją internetu, zrzeszającą kluczowych graczy odpowiedzialnych za standardy takie jak EPUB, DAISY czy PDF.

WCAG to zestaw wytycznych tworzących ramy dla dostępności stron internetowych, publikacji elektronicznych i aplikacji mobilnych. Na WCAG bezpośrednio lub pośrednio powołują się przepisy prawne. Cztery filary WCAG, które można określić jako naczelne wartości projektowania uniwersalnego, to: funkcjonalność, postrzegalność, zrozumiałość i solidność (kompatybilność). Są one uwzględnione w najważniejszych dla niniejszego projektu aktach prawnych — dyrektywie EAA oraz ustawie PAD.

Z drugiej strony świat książek „ucieka”, oferta książkowa — zarówno drukowana, jak i cyfrowa — przyrasta w ostatnich dekadach w niespotykanym tempie. W Polsce w obrocie znajduje się ponad 500 tys. tytułów książek (drukowanych, cyfrowych, audiobooków). Nie udało nam się ustalić, jaki odsetek z tych 500 tys. pozycji można uznać za dostępny. W obiegu znajduje się też znaczna liczba książek i publikacji udostępnianych za darmo na licencjach otwartych, i tu nie znaleźliśmy żadnych danych statystycznych. Równolegle przyrasta oferta e-booków wydawanych w nurcie self-publishing.

Można szacować, że w skali światowej co najmniej kilka milionów tytułów książek jest niedostępnych dla osób niewidomych. Na tę liczbę składają się książki drukowane, które nie mają swojej wersji w postaci e-booka, po drugie e-booki które zostały źle przygotowane pod kątem dostępności, w tym tak zwane e-booki born digital, czyli takie, które nigdy nie miały wersji papierowej, drukowanej.

Fakt tak szerokiej i niedostępnej oferty można postrzegać jako efekt zawodności rynku, o czym mówi dr Edyta Zduńska-Leseux: „Zawodność rynku w zakresie braku dostępności przejawia się w powstawaniu negatywnych efektów zewnętrznych — przedsiębiorstwa, nie mając ekonomicznej motywacji do zapewniania dostępności, przerzucają koszty jej braku na konsumentów, zwłaszcza osoby z niepełnosprawnościami. Skutkuje to nie tylko ograniczoną podażą dostępnych produktów i usług, lecz także wyższymi kosztami indywidualnymi i społecznymi oraz systemowym wykluczeniem tej grupy osób z uczestnictwa w procesach gospodarczych i społecznych. Mechanizm rynkowy, działający w warunkach asymetrii informacji i wysokich kosztów transakcyjnych, nie jest w stanie tych kosztów skutecznie internalizować. Europejski Akt o Dostępności można więc interpretować jako instytucję formalną, która pełni funkcję mechanizmu korygującego zawodności rynku. Poprzez swoje regulacje dyrektywa przenosi koszty społeczne braku dostępności do kalkulacji przedsiębiorstw, co prowadzi do ich internalizacji. W rezultacie dyrektywa zmienia strukturę bodźców ekonomicznych, m.in. zwiększając podaż dostępnych produktów i usług, a tym samym ogranicza negatywne efekty zewnętrzne. Z perspektywy ekonomii instytucjonalnej Akt ten można traktować jako element rekonfiguracji ładu instytucjonalnego Unii Europejskiej, w której dostępność zostaje zintegrowana z mechanizmami koordynacji rynkowej i regulacyjnej.”.

Warto podkreślić rzecz oczywistą: Dyrektywa nie nakazuje wydania każdej książki drukowanej równolegle w postaci dostępnego e-booka. Nie ma ustawowego obowiązku publikowania e-booka. Ale jeśli na obszarze UE e-book jest wydawany lub importowany, musi być przygotowany zgodnie z zasadami dostępności.

Naszym zdaniem analiza dostępności e-booków musi uwzględniać kilka obiektywnych i nakładających się na siebie wątków. Są to:

Książka elektroniczna nie jest produktem

Zacznijmy od definicji. Przepisy unijne oraz krajowe w sposób podobny, choć nieidentyczny, definiują podstawowe pojęcia związane z książkami elektronicznymi.

Artykuł 5 ustawy PAD stanowi, że użyte w ustawie określenia oznaczają:

Z kolei dyrektywa EAA definiuje:

Różnica polega na tym, że — posługując się pewnym uproszczeniem — w dyrektywie EAA książka elektroniczna definiowana jest jako usługa dostarczania pliku, który można czytać, natomiast w polskiej ustawie akcent położony jest na usługę rozpowszechniania, obejmującą dostarczanie pliku książki, do którego można uzyskać dostęp.

W gruncie rzeczy chodzi o to, że książki w wersji elektronicznej są zapisane w postaci pliku, do którego czytelnicy i czytelniczki otrzymują dostęp, a następnie — po jego uzyskaniu — po prostu czytają. Aby taki udostępniony plik odczytać, wszyscy bez wyjątku użytkownicy — widzący i niewidomi — muszą posłużyć się odpowiednim oprogramowaniem. Taka elektroniczna książka posiada tytuł, autora, wydawcę, ma z góry określoną, stałą objętość, jest zamkniętym dziełem — można ją przeczytać w całości, w części lub na wyrywki. Nie ma znaczenia format, tryb dostępu, sposób udostępniania (czy — jak chce polska ustawa — „rozpowszechniania”), model biznesowy, fakt przeniesienia prawa własności lub jego braku, udzielonej licencji czy pobierania opłat bądź bezpłatnego wypożyczenia bibliotecznego.

Ważny jest efekt końcowy w postaci czytania książki. Ten proces ma być dostępny dla osób z niepełnosprawnościami. Wydaje się, że na tle tej dość prostej sytuacji powstało wiele nieporozumień. Częściowo może to wynikać z rozbieżności terminologicznych stosowanych w dyrektywie EAA oraz ustawie PAD.

Dlatego też wszelkie dyskusje dotyczące udostępniania, rozpowszechniania, czy to plików pojedynczych, czy dostępu do platform, z przeniesieniem prawa własności bądź bez przeniesienia — są one niejako wyłączone z rozumowania, ponieważ koncentrujemy się na sposobie czytania książek elektronicznych przez osoby niewidome oraz na samych elektronicznych książkach.

Nie zajmujemy się też analizą urządzeń końcowych i ich użytecznością. Warto podkreślić, że termin „produkt” w kontekście e-booków jest zarezerwowany w przepisach unijnych i krajowych wyłącznie — podkreślmy raz jeszcze: wyłącznie — dla fizycznych urządzeń końcowych, czyli czytników e-booków.

Pojedynczy plik z e-bookiem, sprzedawany przez wydawcę czy księgarnię internetową, ewentualnie udostępniany na platformie i odczytywany zdalnie, będzie nazywany usługą udostępniania książek, a nie produktem cyfrowym znajdującym się w obrocie gospodarczym. W tym zakresie nie ma różnicy pomiędzy polskimi a unijnymi przepisami i — jak się wydaje — cała branża wydawnicza rozumie przyczyny takiego stanu rzeczy. Choć oczywiście w praktyce wydawniczej, dystrybucyjnej, a także w codziennym języku, e-booki i audiobooki udostępniane cyfrowo w postaci plików lub dostępu do platform są nazywane produktami cyfrowymi. Czy e-book to produkt cyfrowy? — oczywiście, chciałoby się odpowiedzieć. Nie jest tak jednak w rozumieniu PAD.

Ta dwoistość rozumienia terminu „produkt” — w języku potocznym i w świetle przepisów dostępnościowych — odpowiada za wiele problemów interpretacyjnych, zwłaszcza w kontekście przepisów przejściowych, których wprowadzenie przewiduje dyrektywa EAA. Przykładowo, francuski ustawodawca skorzystał z tej możliwości, wpisując bezpośrednio do ustawy szczegóły dotyczące tzw. backlisty.

W dyskusji nad założeniami ustawy w latach 2024–2025, w której jako fundacja uczestniczyliśmy jako partner merytoryczny Polskiej Izby Książki, powszechne było przekonanie, że właśnie w taki sposób należy interpretować przepisy artykułów 84 i 85 PAD. Choć temat ten jest istotny, nie ma on wpływu na nasze badanie. Na samym początku postanowiliśmy analizować wyłącznie e-booki wydane po 28 czerwca 2025 roku. Mówiąc górnolotnie — koncentrujemy się na przyszłości, patrząc na teraźniejszość.

Wyłączenia podmiotowe i przedmiotowe

Ustawodawca przewiduje pewne ścieżki wyłączeń. Wątek, który sygnalizujemy poniżej, dotyczy relacji pomiędzy producentem, dystrybutorem a sprzedawcą detalicznym w zakresie odpowiedzialności za dostępność e-booków.

Jak pokazujemy dalej, wydawca może — przy spełnieniu warunków określonych w przepisach, tj. jeśli jest mikroprzedsiębiorcą lub powołuje się na wyjątki przedmiotowe — świadczyć niedostępną usługę udostępniania książek elektronicznych (czyli może wyprodukować niedostępnego e-booka). Może również taki e-book sprzedawać na swojej stronie internetowej, co obecnie jest już powszechną praktyką, zwłaszcza w nurcie self-publishingu.

Pojawia się jednak istotne pytanie, na które będą musieli odpowiedzieć specjaliści zajmujący się wykładnią krajowych przepisów PAD: czy także dystrybutor i/lub detalista może sprzedawać niedostępne e-booki, powołując się na te same wyjątki? Zdaniem europejskich ekspertów — tak, ale każdy przypadek powinien być precyzyjnie opisany. Oznacza to, że każdy niedostępny e-book powinien zawierać stosowną informację o swojej niedostępności.

Wyłączenia podmiotowe

Ustawa PAD definiuje usługodawcę jako osobę fizyczną, osobę prawną albo jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej świadczącą usługę lub oferującą świadczenie usługi konsumentowi na terytorium Unii Europejskiej.

Art. 4 ust. 1 mówi, że przepisów ustawy nie stosuje się do usług oferowanych lub świadczonych przez mikroprzedsiębiorców.

Zgodnie z definicją, mikroprzedsiębiorca to podmiot, który w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych zatrudniał średniorocznie mniej niż 10 pracowników oraz osiągnął roczny obrót netto nieprzekraczający 2 mln EUR (lub równowartość w złotych).

W Polsce, według danych Biura ISBN Biblioteki Narodowej, zarejestrowanych jest ponad 40 tys. wydawców, obejmujących osoby fizyczne, osoby prawne oraz jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej. Aktywnie na rynku działa kilka tysięcy podmiotów, przy czym aktywność może oznaczać wydanie zaledwie jednej książki rocznie. Duża część z nich będzie mogła udowodnić, że mieści się w kategorii mikroprzedsiębiorcy.

Bazy danych obejmujące książki — biblioteczne katalogi centralne, bazy komercyjne rynku książki, agregatorzy, dystrybutorzy i sprzedawcy detaliczni e-booków — nie posiadają i nie podają informacji o obrotach poszczególnych firm wydawniczych. W związku z tym trudno jest oszacować, jak duża część oferty e-booków będzie w przyszłości oznaczona przypisem typu: „e-book niedostępny — wyjątek dla mikroprzedsiębiorcy”. Naszym zdaniem należy domagać się od mikroprzedsiębiorców takiego oznaczenia. Mikroprzedsiębiorca ma ustawowy obowiązek poinformowania konsumenta przed zakupem lub wypożyczeniem e-booka, że otrzyma produkt niedostępny. Wydaje się, że obecnie w środowisku wydawców brakuje świadomości konieczności oznaczania e-booków pod kątem dostępności.

Nota bene — zachęcamy mikroprzedsiębiorców do produkcji dostępnych e-booków.

Wyłączenia przedmiotowe

Art. 21 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy PAD stanowi, że wymagania dostępności mają zastosowanie wyłącznie w zakresie, w jakim ich spełnienie nie wymaga wprowadzenia zasadniczej zmiany podstawowych właściwości produktu lub usługi oraz nie stanowi dla podmiotu gospodarczego nieproporcjonalnego obciążenia. Kolejne zapisy tego artykułu wskazują, że podmiot gospodarczy dokonuje oceny dostępności własnych usług, uwzględniając trzy kluczowe elementy:

Co istotne, podmiot gospodarczy ma obowiązek przechowywania dokumentacji przebiegu oceny przez okres 5 lat. Mówiąc prościej — podmiot musi policzyć, ile kosztuje przygotowanie dostępnej wersji usługi oraz ile potencjalnie może na niej zarobić. Ten etap oceny wydaje się stosunkowo prosty. Jednak dodatkowym wyzwaniem jest konieczność uwzględnienia szacowanych korzyści dla osób ze szczególnymi potrzebami, z uwzględnieniem liczby przypadków i częstotliwości korzystania — co może być dla wydawcy trudne do oszacowania.

Zgodnie z nowymi przepisami, tego typu książki powinny zawierać stosowną informację:

„e-book niedostępny — konieczność dokonania zasadniczej zmiany podstawowych właściwości produktu” lub „e-book niedostępny — nieproporcjonalne obciążenie wydawcy”.

Tryb odwoławczy, skarga i zażalenie

Prawa konsumenta w zakresie dostępności usługi rozpowszechniania książek elektronicznych

Prawa konsumenta w obszarze dostępności usług, w tym usługi rozpowszechniania książek elektronicznych, obejmują dwa podstawowe mechanizmy. Są to: złożenie skargi bezpośrednio do usługodawcy, czyli do firmy, w której zakupiliśmy książkę elektroniczną, oraz złożenie zawiadomienia do Prezesa Zarządu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). Oba te tryby mają na celu umożliwienie konsumentom i pozostałym użytkownikom rynku skutecznego dochodzenia praw w sytuacjach, gdy usługa nie spełnia ustawowych wymogów dostępności.

System ten jest skonstruowany w sposób zapewniający prostotę, przejrzystość i dostępność proceduralną dla wszystkich, w tym dla osób z niepełnosprawnościami.

Skarga konsumencka

Konsument, który uzna, że dana usługa, a w naszym przypadku usługa rozpowszechniania książek elektronicznych, czyli też sama książka elektroniczna, nie spełnia wymagań dostępności, ma prawo do złożenia skargi bezpośrednio do usługodawcy.

Ujmując inaczej, jeżeli zakupiona książka elektroniczna nie będzie dostępna, to można w prosty, ale — koniecznie — zgodny z wymaganiami ustawy sposób złożyć skargę do firmy, w której dana książka została zakupiona.

Skarga jest formalnym środkiem dochodzenia praw i powinna zawierać wszystkie niezbędne elementy — dane konsumenta, sposób kontaktu, wskazanie usługi, której dotyczy, oraz opis niespełnionych wymagań wraz z żądaniem działań naprawczych. Konsument może także wskazać preferowany sposób rozwiązania problemu. Warto pamiętać, że brak wymaganych elementów będzie skutkować pozostawieniem skargi bez rozpatrzenia.

Skargę konsument może złożyć w dogodnej dla siebie formie — pisemnie, ustnie (telefonicznie lub do protokołu) albo elektronicznie, o ile usługodawca przewidział taki sposób kontaktu. Przedsiębiorca ma obowiązek odpowiedzieć w ciągu 30 dni od jej otrzymania, a w przypadkach szczególnie skomplikowanych może ten termin wydłużyć, jednak nie dłużej niż do 60 dni. Brak odpowiedzi skutkuje uznaniem skargi za zasadną, a żądanie konsumenta powinno zostać zrealizowane w ciągu 6 miesięcy.

Odpowiedź przedsiębiorcy musi być kompletna i zawierać m.in. uzasadnienie faktyczne i prawne, informację o ewentualnych środkach odwoławczych, możliwości mediacji oraz prawie złożenia zawiadomienia do organu nadzoru rynku (PFRON lub UKE).

Zawiadomienie do organu nadzoru rynku

Niezależnie od prawa do skargi, każdy — nie tylko konsument — może złożyć zawiadomienie do Prezesa Zarządu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON), jeśli uzna, że dana usługa nie spełnia wymagań dostępności. Zawiadomienie ma charakter informacyjny i może być przekazane niezależnie od tego, czy wcześniej złożono skargę do usługodawcy. Powinno ono zawierać dane usługi, opis naruszenia oraz informacje o usługodawcy, a także — jeśli zgłaszający chce otrzymać odpowiedź — dane kontaktowe. Zawiadomienie można złożyć pisemnie, ustnie, elektronicznie lub w polskim języku migowym, co odzwierciedla zasadę dostępności proceduralnej.

Po otrzymaniu zawiadomienia PFRON ma obowiązek rozpatrzyć je w terminie 30 dni lub przekazać właściwemu organowi nadzoru rynku, którym w przypadku usług rozpowszechniania książek elektronicznych jest Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE). Organ ten rozstrzyga sprawę w terminie 30 dni od dnia otrzymania zawiadomienia od PFRON.

Jeśli zawiadomienie okaże się zasadne, PFRON lub UKE wszczynają kontrolę, a w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości mogą wydać decyzję nakazującą usługodawcy usunięcie naruszeń i zapewnienie zgodności z wymaganiami dostępności, a nawet usunięcie usługi z rynku.

Prostota mechanizmu dochodzenia praw konsumentów

Mechanizm dochodzenia praw konsumenta w zakresie dostępności został zaprojektowany w przyjazny sposób. Nie wymaga on specjalistycznej wiedzy prawniczej, a jednocześnie zapewnia różne drogi działania — od bezpośredniej skargi do usługodawcy po zawiadomienie skierowane do PFRON i Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Umożliwia to skuteczne reagowanie na naruszenia w sposób adekwatny do sytuacji i potrzeb osoby zgłaszającej. Mechanizm ten wzmacnia pozycję konsumenta w relacji z usługodawcą, a także promuje kulturę odpowiedzialności i transparentności w sektorze książek elektronicznych.

Sześć kluczowych punktów ustawy

Zarówno przepisy unijne, jak i krajowe szczegółowo omawiają wymagania dotyczące dostępności książek elektronicznych, pozostawiając jednak pewną przestrzeń interpretacyjną.

Zacznijmy od polskiej ustawy PAD. Artykuł 17 wskazuje sześć głównych obszarów, które — ujmując hasłowo — obejmują:

  1. Synchronizację tekstu i dźwięku w ramach e-książki.

  2. Współpracę pliku e-książki z narzędziami do obsługi pliku (interoperacyjność).

  3. Dostęp do treści i struktury książki.

  4. Możliwość nawigacji po pliku.

  5. Alternatywny dostęp do treści.

  6. Udzielanie informacji o dostępności pliku (poprzez metadane).

Dyrektywa EAA również zawiera sześć punktów, jednak punkty 3 i 4 z ustawy PAD są w niej ujęte łącznie, co w efekcie sprawia, że w dyrektywie pojawia się jeden dodatkowy wymóg prawny. Hasłowo rzecz ujmując, dyrektywa mówi o:

  1. Synchronizacji tekstu i dźwięku w ramach e-książki.

  2. Współpracy pliku e-książki z narzędziami do obsługi pliku.

  3. Dostępie do treści i struktury oraz możliwości nawigacji po pliku.

  4. Alternatywnym dostępie do treści.

  5. Udzielaniu informacji o dostępności do pliku.

  6. Zapewnieniu, że środki zarządzania prawami cyfrowymi (DRM) nie blokują cech decydujących o dostępności.

Ten szósty punkt nie został uwzględniony w polskiej ustawie PAD. Nie rozwijamy go szerzej, ale warto wspomnieć, że chodzi o „zapewnienie braku blokowania, na przykład poprzez techniczne środki ochrony, informacje o zarządzaniu prawami lub kwestie interoperacyjności, które nie powinny uniemożliwiać czytania tekstu na głos przez urządzenia wspomagające — tak, aby osoby niewidome mogły przeczytać daną książkę”.

Dodatkowo dyrektywa zawiera załączniki, w szczególności Załącznik II, zatytułowany:

„Orientacyjne, niewiążące przykłady rozwiązań, które przyczyniają się do spełnienia wymogów dostępności określonych w Załączniku I”. W dalszej części przedstawiamy przykłady, które ilustrują, jak te wymagania mogą być realizowane w praktyce.

Synchronizacja

Synchronizacja tekstu i dźwięku w ramach książki elektronicznej nie oznacza synchronizacji e-booka z audiobookiem (np. w sytuacji, gdy wydawca opublikował książkę w obu formatach). Ustawodawca nie narzuca takiego rozwiązania.

W Załączniku II do dyrektywy EAA synchronizacja została opatrzona wyjaśnieniem, że chodzi o „zapewnienie, by osoba z dysleksją mogła jednocześnie czytać tekst i go słuchać”.

Oznacza to, że chodzi o techniczne zintegrowanie tekstu i dźwięku w ramach jednego pliku e-booka, tak aby użytkownik mógł czytać i słuchać jednocześnie — np. poprzez funkcję read aloud w aplikacji czytelniczej, która podświetla aktualnie czytany fragment tekstu. Synchronizacja jest szczególnie istotna dla osób:

W praktyce synchronizacja może być realizowana m.in. poprzez:

Warto podkreślić, że synchronizacja nie jest wymogiem dla każdej książki elektronicznej, lecz dla tych, które zawierają zarówno tekst, jak i dźwięk. W przypadku książek bez komponentu audio ten wymóg nie ma zastosowania.

Interoperacyjność

Współpraca książki elektronicznej z technologiami asystującymi (jak definiuje polska ustawa — interoperacyjność pliku zapewniająca kompatybilność i funkcjonalność) oznacza, że plik musi współpracować z technologiami asystującymi — takimi jak czytniki ekranu, monitory brajlowskie czy syntezatory mowy — umożliwiając osobom z niepełnosprawnościami pełny dostęp do treści książki.

W przypadku osób niewidomych interoperacyjność oznacza, że plik:

Interoperacyjność umożliwia również synchronizację tekstu i dźwięku, o której była mowa wcześniej. W Załączniku II dyrektywy EAA czytamy, że chodzi o „umożliwienie synchronizacji tekstowych i dźwiękowych danych wyjściowych lub dokonywania zapisu przy użyciu odświeżalnego monitora brajlowskiego”.

Rozważmy taki scenariusz: wydawca publikuje książkę w dwóch formatach: PDF i EPUB 3. Plik PDF nie spełnia wymogów interoperacyjności, natomiast plik EPUB 3 — tak. W takim przypadku, naszym zdaniem, dostępny plik EPUB 3 wystarczy, aby uznać daną książkę (w znaczeniu oferowanej pozycji, oferowanego tytułu) za dostępną. Dopuszczalne jest więc wprowadzenie do obiegu niedostępnego pliku PDF, pod warunkiem, że:

Oznacza to także, że sprzedawca detaliczny może wystawić do sprzedaży niedostępny plik, pod warunkiem, że występuje dostępny odpowiednik. Być może w przyszłości wydawcy będą stosować odrębne numery ISBN dla wersji dostępnej i niedostępnej — co byłoby najprostszym rozwiązaniem z punktu widzenia obiegu informacji.

Dostęp do treści i struktury

Dostęp do treści, czyli możliwość odczytania książki, jest pozornie oczywisty. Dostęp do treści oznacza możliwość odczytania całej zawartości książki — zarówno tekstowej, jak i nietekstowej. Choć w języku potocznym przez „treść” rozumie się zazwyczaj tekst, to w przypadku książek elektronicznych treść obejmuje również:

Zgodnie z ustawą PAD, wszystkie elementy pliku — tekstowe i nietekstowe — mają być dostępne, czyli możliwe do odczytania przy użyciu technologii wspomagających. Dyrektywa EAA w punkcie 41 rozwija ten kontekst, wskazując, że: „Pliki zawierające książki elektroniczne tworzone są przy użyciu elektronicznego kodowania komputerowego, które umożliwia rozpowszechnianie i przeglądanie utworów intelektualnych najczęściej przybierających formę tekstową i graficzną. Stopień precyzji tego kodowania rozstrzyga o dostępności plików zawierających książki elektroniczne, w szczególności w odniesieniu do kwalifikacji poszczególnych zasadniczych elementów dzieła i znormalizowanego opisu jego struktury. Interoperacyjność w kontekście dostępności powinna pomóc zoptymalizować kompatybilność tych plików z aplikacjami klienckimi i z obecnymi oraz przyszłymi technologiami wspomagającymi. Szczególne cechy specyficznych publikacji, takich jak komiksy, książki dla dzieci i książki o sztuce, powinny być analizowane pod kątem wszystkich mających zastosowanie wymogów dostępności”.

Podkreślmy, że dyrektywa wskazuje na konieczność szczególnej analizy publikacji takich jak komiksy, książki dla dzieci oraz książki o sztuce. To oznacza, że ustawodawca dostrzega obiektywne trudności w udostępnianiu tych typów publikacji i zaleca ich analizę pod kątem wszystkich wymogów dostępności.

Jeśli chodzi o strukturę książki, obejmuje ona nie tylko spis treści, ale również:

Wszystkie te elementy powinny być dostępne z poziomu spisu treści i umożliwiać nawigację po pliku — co zostanie omówione w kolejnym punkcie. Brak odpowiednio oznaczonej struktury dokumentu (np. nagłówków, znaczników sekcji) może uniemożliwić swobodne poruszanie się po treści i znacząco utrudnić korzystanie z książki.

Słowem komentarza, zdaniem naszych niewidomych ekspertów dostępność e-booków można zamknąć w trzech słowach: struktura, struktura i struktura.

Nawigacja

W polskiej ustawie PAD nawigacja została wyodrębniona jako osobny punkt, natomiast w dyrektywie EAA została połączona z dostępem do treści i struktury. W praktyce nawigacja i struktura są dwiema stronami tego samego medalu — obie dotyczą sposobu poruszania się po książce elektronicznej.

Nawigacja oznacza, że użytkownik może:

Dla osób niewidomych i słabowidzących, korzystających z technologii wspomagających, możliwość sprawnej nawigacji po pliku e-booka jest kluczowa.

W formacie EPUB 3 nawigacja może być realizowana poprzez:

W formacie PDF, aby zapewnić dostępność nawigacyjną, konieczne jest:

Brak możliwości nawigacji to jedna z najczęstszych barier dostępnościowych w e-bookach. W dobrze przygotowanym pliku użytkownik powinien mieć możliwość:

Teksty alternatywne

Teksty alternatywne (ang. alt text) zrobiły dużą karierę w ostatnich kilkunastu miesiącach. Ich rola polega na opisaniu elementów nietekstowych, takich jak ilustracje, wykresy, diagramy czy zdjęcia. To obszar szczególnie trudny, ponieważ:

Wreszcie, w stosunkowo łatwy sposób można „oszukać” automaty sprawdzające budowę e-booków, kopiując podpis pod ilustracją i wklejając go w pole alt text. Należy rozumieć, że czym innym jest podpis ilustracji, a czym innym — opis ilustracji. Na przykład Jan Matejko — Bitwa pod Grunwaldem to podpis. Jak powinna wyglądać budowa tekstu alternatywnego dla tej wizualnej epopei, kto ma taki tekst przygotować, kto jest w ogóle w stanie to zreferować, czy można wykorzystać narzędzia AI? To są pytania, wokół których trwa w Polsce ożywiona debata.

Warto podkreślić, że dobrze przygotowany tekst alternatywny umożliwia osobie niewidomej pełne zrozumienie treści graficznej, wspiera edukację i samodzielność, i jest niezbędny do spełnienia wymogów dostępności określonych w PAD i EAA.

Metadane

Metadane to jeden z kluczowych elementów wpływających na dostępność e-booków, a jednocześnie obszar, który w Polsce wymaga poprawy.

W Załączniku II dyrektywy EAA ustawodawca wskazuje, że chodzi tu o „zapewnienie, by informacje o cechach e-booków ułatwiających dostęp były możliwe do odbioru w pliku elektronicznym, tak by docierały do osób z niepełnosprawnościami”. To jest, jak wspomnieliśmy, „niewiążący przykład”, ale wyraźnie kierunkuje myślenie o roli metadanych. E-booki można opisywać zgodnie z różnymi standardami wydawniczymi (np. ONIX, ISO ISBN), bibliotecznymi (np. MARC21, Dublin Core) oraz — co bardzo ważne dla rynku e-booków — w standardzie schema.org, uruchomionym w 2011 roku przez gigantów internetu: Google, Microsoft (Bing), Yahoo! oraz Yandex.

Wskazane powyżej podejścia są w dużej mierze spójne, choć nie zawsze. Dotyczy to zarówno książek drukowanych, jak i publikacji cyfrowych. Dla wydawców e-booków najważniejsze są dwa standardy: schema.org oraz ONIX — otwarty standard metadanych. Oba są zalecane przez W3C, a specjaliści z tych środowisk ściśle ze sobą współpracują. Ustawodawca zaleca, aby część metadanych dotyczyła deklaracji dostępności, ale nie precyzuje wymagań.

W praktyce metadane można umieścić wewnątrz pliku i na zewnątrz pliku. Praktycy rynku zalecają, aby obie metody były stosowane łącznie. Szczegółowy opis powinien być zawarty w samym pliku e-booka oraz — niezależnie od tego — na zewnątrz: w katalogu, w osobnym pliku, w bazie danych. Oczywiście oba opisy muszą się pokrywać. E-book ma posiadać tak „wewnątrz”, jak i „na zewnątrz” ten sam tytuł, autora, wydawcę, format, ISBN, datę wydania, cenę, taką samą deklarację dostępności i tak dalej.

W Polsce problemem jest brak centralnej bazy danych oraz fakt, że niewiele podmiotów korzysta ze standardu ONIX. W takiej sytuacji prawdopodobnie łatwiej będzie przejąć opisy zawarte wewnątrz plików EPUB 3 i udostępnić je szerokiej publiczności. Ale to są już rozważania znacznie przekraczające ramy tego opracowania.

Na końcu raportu umieszczamy linki do trzech opracowań zalecanych przez W3C, które pokazują, jak prezentować metadane w standardach schema.org i ONIX oraz jak przekształcać informacje techniczne w czytelne komunikaty.

Wydawcy, dystrybutorzy, agregatorzy danych oraz sprzedawcy detaliczni w Polsce nie mogą zasłaniać się niewiedzą. Wygląda na to, że polscy wydawcy będą musieli podjąć wyzwanie poprawy jakości metadanych, a pozostali uczestnicy rynku — nauczyć się, jak przejąć techniczne opisy i zaprezentować je użytkownikom końcowym prostym językiem.

Bo tak naprawdę nie chodzi o metodę — chodzi o to, by skutecznie przekazać konsumentowi informację, czy e-book jest dostępny, czy nie.

Segmentacja rynku, cztery obszary, cztery typy wyzwań

Na ogólnym poziomie rynek książki w Polsce podlega tym samym zjawiskom, co rynki w innych krajach Unii Europejskiej czy np. w Australii. Wszędzie ofertę można podzielić na cztery segmenty, o zbliżonej — jeśli nie identycznej — strukturze. Dwa pierwsze dotyczą dzieci i młodzieży, dwa kolejne — osób dorosłych. Znaczną część wyzwań i rozwiązań można przypisać do konkretnego segmentu.

Książki dla dzieci i młodzieży

W tym segmencie ofertę można podzielić na dwa obszary:

W naszym projekcie nie analizowaliśmy tego segmentu. Powodem były ograniczenia formalne dotyczące badań osób niepełnoletnich — wymagają one odrębnego planowania i procedur. Dlatego na etapie projektowania badania nie uwzględniliśmy tego typu oferty.

Podręczniki szkolne stosowane w edukacji powszechnej

W przypadku podręczników szkolnych pojawia się wiele możliwych interpretacji przepisów dostępnościowych, które mogą różnić się między krajami. Szczególnie istotne są trzy kwestie:

  1. Tryb dopuszczenia książek do użytku szkolnego — nie ma obecnie wymogu, by dopuszczane były wyłącznie materiały dostępne. Nie ma też — o ile wiemy — takich planów legislacyjnych w Polsce.

  2. Tryb zaopatrywania uczniów w podręczniki — w Polsce część podręczników kupują szkoły, część rodzice lub uczniowie, tak zatem mamy tu do czynienia z zakupem przez konsumentów. Trzeba wiedzieć, że w Polsce od lat rozwijana jest ścieżka dostępnego podręcznika dla uczniów niewidomych „na życzenie”, oparta na rozwiązaniach analogicznych do tych wypracowanych przez biblioteki uczelniane (opisanych w części pierwszej raportu).

  3. Coraz więcej materiałów edukacyjnych trafia na zamknięte platformy, gdzie treści są generowane dynamicznie i nie spełniają definicji książki ani e-booka. W takich przypadkach przepisy PAD nie mają zastosowania, ponieważ formalnie nie dochodzi do rozpowszechniania czy udostępniania książki elektronicznej.

Naszym zdaniem wszystkie materiały edukacyjne dostępne cyfrowo powinny być tworzone zgodnie z zasadami projektowania uniwersalnego i powinny być dostępne dla wszystkich dzieci, niezależnie od typu niepełnosprawności, ale temat ten wykracza poza ramy niniejszego opracowania. W projekcie nie analizowaliśmy tego segmentu.

Publikacje naukowe, akademickie, profesjonalne

Książki są istotnym elementem dorobku naukowego i akademickiego. Ze względu na swoją budowę, analizowaną szczegółowo w tym opracowaniu, wielu wydawców decyduje się na formaty zamknięte, z czego nadal najważniejszy jest format PDF.

Część książek elektronicznych trafia do sprzedaży w kanałach detalicznych, takich jak księgarnie, podczas gdy inne są udostępniane odbiorcom końcowym w modelu otwartego dostępu (Open Access). Jak już wcześniej wspomniano, forma dystrybucji nie wpływa na obowiązek spełniania wymogów ustawy PAD — wszystkie publikacje, niezależnie od modelu udostępniania, muszą być dostępne cyfrowo w sposób zgodny z przepisami.

Segment ten jest trudny do zbadania ze względu na znaczne rozproszenie oferty oraz różnorodność modeli dystrybucji stosowanych przez wydawców. Coraz częściej mamy do czynienia z zamkniętymi ekosystemami, w których dostęp do treści jest ograniczony.

Część publikacji dostępna jest wyłącznie na zamkniętych platformach, do których użytkownicy mogą uzyskać dostęp bezpłatnie — najczęściej za pośrednictwem instytucji, takich jak biblioteki naukowe. Jednakże, aby umożliwić taki dostęp, biblioteki muszą wcześniej wykupić licencje, a warunki tych umów mogą być bardzo zróżnicowane. W przypadku publikacji profesjonalnych także coraz częściej stosowanym modelem dostępu są płatne subskrypcje. Ocena zawartości tych platform wymaga indywidualnego dostępu do każdej z nich.

Beletrystyka oraz non-fiction

Kluczowy segment obejmuje szeroką grupę książek z kategorii beletrystyki oraz literatury non-fiction.

Współczesny rynek książki obejmuje zarówno sprzedaż stacjonarną, jak i internetową — w tym specjalistyczne platformy cyfrowe. Detaliści oraz platformy oferują e-booki w formie pojedynczych plików, a także — tam, gdzie to możliwe — w modelu subskrypcyjnym, umożliwiającym dostęp do tysięcy tytułów. Część sprzedawców łączy różne modele dystrybucji. W tym obszarze oferta w Polsce jest rozbudowana — działa tu wiele podmiotów, a konkurencja jest duża. Przewagę mają książki o prostej strukturze, zawierające głównie tekst, bez ilustracji czy złożonych elementów graficznych, co ułatwia ich dostosowanie do wymogów dostępności cyfrowej.

Z rozmów prowadzonych od 2024 roku w ramach Polskiej Izby Książki wynika, że sytuacja w przypadku nowych tytułów w tym segmencie jest oceniana pozytywnie. Produkcja większości wydawców pomyślnie przechodzi różne testy dostępności.

Formaty e-booków a dostępność cyfrowa. Wyzwania i rekomendacje

E-booki są obecnie produkowane w wielu formatach i wariantach. Na rynku w Polsce dominują dwa główne: EPUB oraz PDF. Wokół nich toczy się dyskusja — obejmująca kwestie praktyczne, technologiczne, związane z wymaganiami różnych środowisk, kosztami produkcji, skalą zjawiska. W ramach naszego badania zdecydowaliśmy się uczynić analizę tych formatów jednym z kluczowych obszarów.

W środowisku „dostępnościowym” rekomendowany jest format DAISY (ang. Digital Accessible Information SYstem), niestety nie jest on w Polsce wykorzystywany zbyt często.

Formatów jest jednak dużo więcej.

PDF — między dostępnością a ograniczeniami

W codziennej praktyce dokumenty przeznaczone dla szerokiego grona odbiorców — takie jak dokumentacja medyczna, umowy, faktury czy wyciągi bankowe — są najczęściej udostępniane w formacie PDF. To rodzi wysokie oczekiwania wobec jego dostępności.

Od 2007 roku PDF jest otwartym standardem ISO, rozwijanym przez organizację PDF Association. Standard ISO 14289 (PDF/UA — Universal Accessibility) określa wymagania dla dostępnych dokumentów PDF i jest dostępny bezpłatnie. Do tej specyfikacji odwołuje się również W3C w ramach wytycznych WCAG.

Z technicznego punktu widzenia możliwe jest przygotowanie niemal całkowicie dostępnego e-booka w formacie PDF. Jednak — jak podkreślają praktycy — im bardziej złożona struktura publikacji (np. wykresy, tabele, przypisy, indeksy, wzory matematyczne), tym trudniejsze i kosztowniejsze staje się zapewnienie pełnej dostępności. Oznacza to, że:

W praktyce funkcjonuje wiele rozwiązań pośrednich. Jeśli wydawca decyduje się na udostępnienie książki wyłącznie w formacie PDF, bez równoległej publikacji w formacie dostępnym, musi liczyć się z tym, że może to oznaczać wyższe koszty przygotowania plików.

PDF jako format zamknięty (fixed layout), czyli taki, w którym poszczególne elementy książki są na sztywno umieszczone w layoucie — nawet opracowany z najwyższą starannością — może nie zostać uznany za dostępny przez osobę słabowidzącą. Wynika to na przykład z braku możliwości regulacji wielkości czcionki czy odstępów między liniami. Dotyczy to wszystkich formatów o stałym układzie.

W opracowaniu koncentrujemy się na użyteczności z perspektywy osób niewidomych. Należy pamiętać, że grono odbiorców z innymi niepełnosprawnościami jest znacznie szersze — co sprawia, że wymagania dostępnościowe będą się różnić.

EPUB reflowable — standard rekomendowany

Format EPUB 3, wprowadzony w 2011 roku, jest uznawany za najlepszy standard do produkcji dostępnych e-booków. W przeciwieństwie do wcześniejszej wersji EPUB 2 — która nie spełniała wymogów dostępności — EPUB 3 oferuje większe możliwości w zakresie strukturyzacji treści, nawigacji oraz obsługi technologii wspomagających. Należy pamiętać, że dotyczy to wyłącznie wersji elastycznej (reflowable), czyli dostosowującej się do urządzenia końcowego, rekomendowanej przez W3C.

W Polsce w 2025 roku powszechnie zakłada się, że wszystkie nowe pliki EPUB są tworzone właśnie w wersji EPUB 3 reflowable i że z definicji są dostępne. Jest to założenie na wyrost.

Po pierwsze, EPUB 3 może przyjąć formę zamkniętą (fixed layout, FXL), bardzo przypominającą PDF. Po drugie, nawet plik przygotowany w najnowszej wersji EPUB 3.3 w wersji reflowable nie gwarantuje automatycznie pełnej dostępności — wszystko zależy od jakości jego opracowania.

Dostępność plików EPUB 3 FXL można poprawić poprzez zastosowanie właściwej kolejności czytania, użycie znaczników czy poprawę kontrastu i typografii. Ale pełna zgodność ze standardami WCAG 2.1 jest w tym przypadku niemal niemożliwa do osiągnięcia. Dlatego nie jest zalecanym formatem.

W naszej ocenie często zadawane przez wydawców pytanie: PDF czy EPUB? — jest naprawdę źle postawione.

Po pierwsze, wariantów w samym tylko „spektrum” formatu EPUB jest więcej. Należałoby raczej zapytać: format elastyczny (reflowable) czy zamknięty (fixed layout)? Niemal wszyscy eksperci rekomendują stosowanie formatu EPUB 3 w wersji reflowable. Stanowi to wyzwanie dla wydawców, którzy dotąd korzystali wyłącznie z formatu PDF i nie mają doświadczenia w produkcji plików EPUB — i/lub stosownych środków. Mogą oni pozostać przy produkcji e-booków w formacie PDF, ale będzie to prawdopodobnie kosztowne.

Po drugie, kluczowa jest dostępność, a nie format. PDF nie musi oznaczać niedostępności — może być niemal całkowicie zgodny z wymaganiami, jeśli zostanie odpowiednio przygotowany (z zastrzeżeniami dotyczącymi np. osób słabowidzących). Z kolei EPUB 3 nie gwarantuje dostępności.

Tymczasem w bazach danych w Polsce — zarówno handlowych (praktycznie bez wyjątku), jak i bibliotecznych (jak data.bn.org.pl) — informacje o formacie e-booka ograniczają się najczęściej do lakonicznych oznaczeń typu PDF lub EPUB (czasem MOBI, będącego technicznym wariantem EPUB). To zdecydowanie zbyt mało. Istnieje wiele wersji i wariantów, a oznaczenie pliku jako EPUB bez wskazania wersji oraz cech dostępności jest niewystarczające. To samo dotyczy formatu PDF.

Postęp technologiczny — przykład InDesign

Równolegle do dyskusji o formatach toczy się rozmowa o narzędziach produkcyjnych. Jednym z najczęściej używanych programów do składu publikacji jest Adobe InDesign, który umożliwia eksport zarówno do PDF, jak i EPUB 3 — w obu wersjach: FXL oraz reflowable. W ostatnich dwóch latach program ten przeszedł istotne zmiany pod kątem dostępności.

W kwietniu 2024 roku wprowadzono rozwiązania umożliwiające lepsze oznaczanie przypisów i odsyłaczy, lepszą obsługę nawigacji, poprawiono współpracę z czytnikami ekranu.

Wersja opublikowana w lipcu 2025 roku — po części w odpowiedzi na wymogi dyrektywy EAA — wprowadziła kolejne udoskonalenia. Według doniesień medialnych, w 2026 roku planowana jest kolejna aktualizacja programu. Niezależnie od tego, nieustannie trwają też prace nad poprawą dostępności formatów zamkniętych — takich jak PDF czy EPUB 3 FXL.

To są pozytywne sygnały. Warto kierować uwagę niewidomych na ten fakt i promować format EPUB 3 reflowable oraz wyższe standardy. Problem w tym, że — o ile wiemy — nie jest to fakt znany powszechnie po stronie producentów plików i osób odpowiedzialnych za kontrolę jakości produkcji w wydawnictwach w Polsce.

Udostępnianie książek osobom niewidomym. Modele biblioteczne

Biblioteki specjalistyczne, dedykowane niewidomym

Udostępnianie książek osobom niewidomym na zasadzie wypożyczeń bibliotecznych ma swoją specyfikę. Historycznie, gdy zbiory były udostępniane głównie jako czarnodrukowe książki papierowe, korzystanie z bibliotek przez osoby niewidome miało sens głównie w sytuacji, gdy istniała możliwość skorzystania z pomocy lektora, który na głos odczytywał treść publikacji.

Po upowszechnieniu pisma brajla zaczęły powstawać specjalistyczne biblioteki dla niewidomych, które wraz z rozwojem technologii zaczęły gromadzić i udostępniać także książki mówione — najpierw nagrywane na kasetach magnetofonowych, później na płytach CD. Wraz z dalszym rozwojem technologii biblioteki te zaczęły udostępniać książki również w postaci cyfrowej, umożliwiając wypożyczenia przez Internet.

W Polsce największą tego typu biblioteką jest DZDN GBPIS — Dział Zbiorów dla Niewidomych Głównej Biblioteki Pracy i Zabezpieczenia Społecznego. Pod tą nazwą funkcjonuje od 2012 roku, kiedy została włączona w strukturę GBPIS. Wcześniej, od 1953 roku, działała jako Biblioteka Centralna PZN, będąc częścią Polskiego Związku Niewidomych.

Obecnie biblioteka ta wypożycza materiały zarówno za pośrednictwem serwisu online (m.in. książki w standardzie DAISY, Czytak, książki skanowane w formacie TXT, filmy i ścieżki dźwiękowe z audiodeskrypcją), jak i w formie fizycznej (płyty, kasety, książki brajlowskie), które można otrzymać pocztą lub odebrać osobiście.

Udostępnianie zbiorów osobom niemogącym czytać druku przez biblioteki specjalistyczne opiera się na przepisach prawa autorskiego, w szczególności na artykułach 28 i 33, a zwłaszcza 33¹ ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wyjątek z art. 33¹, na podstawie którego działają biblioteki specjalistyczne, jest możliwy do zastosowania m.in. dlatego, że biblioteki te weryfikują uprawnienia swoich użytkowników, wymagając odpowiednich dokumentów (orzeczenia o niepełnosprawności, zaświadczenia lekarskie, oświadczenia).

Biblioteki uczelniane

W oparciu o te same przepisy funkcjonują również biblioteki uczelniane, które uwzględniliśmy jako drugi typ w naszej ankiecie — biblioteki udostępniające materiały osobom z dysfunkcją wzroku.

Po transformacji ustrojowej, od lat 90. XX wieku, osoby z niepełnosprawnościami — w tym niewidome i słabowidzące — coraz częściej podejmowały studia. Wówczas na wielu uczelniach zaczęły powstawać jednostki wspierające studentów, również w zakresie dostępności materiałów edukacyjnych i naukowych.

Biblioteki te przetwarzają zamawiane przez studentów książki z postaci papierowej do wersji cyfrowej, wykorzystując skanowanie i oprogramowanie OCR. Często konieczna jest korekta błędów, a w przypadku bardziej złożonych materiałów — także ich adaptacja, np. poprzez uproszczenie tabel, dodanie opisów ilustracji itp. W ten sposób na różnych uczelniach powstawały zbiory materiałów ściśle powiązane z kierunkami studiów, które wybierali studenci. Te same pozycje mogły się powtarzać w różnych ośrodkach.

Z inicjatywy Biura ds. Osób z Niepełnosprawnościami Uniwersytetu Warszawskiego powstała Akademicka Biblioteka Cyfrowa — platforma integrująca zbiory z różnych uczelni i umożliwiająca dostęp do nich osobom z niepełnosprawnościami. Osoby uprawnione mogą uzyskać dostęp do materiałów zamieszczanych przez Biuro UW oraz przez uczelnie partnerskie, które podpisały stosowne umowy o współpracy.

Biblioteki publiczne

Oczywiście każda osoba z dysfunkcją wzroku może korzystać z bibliotek publicznych na zasadach ogólnych, przy czym kluczowe znaczenie ma dostępność posiadanych zbiorów. Wraz z rozwojem technologii i wdrażaniem przepisów dotyczących dostępności, poprawiają się również możliwości korzystania z bibliotek publicznych. Niektóre oferują technologie asystujące na miejscu, a wiele umożliwia uzyskanie kodów dostępu do platform subskrypcyjnych w ramach członkostwa w bibliotece.

Teoretycznie biblioteki publiczne mogłyby działać z art. 33¹ na podobnych zasadach jak specjalistyczne, jednak w praktyce rzadko to robią.

Warto jednak podkreślić jeszcze jeden aspekt. W przypadku bibliotek niespecjalistycznych (publicznych, szkolnych, naukowych czy akademickich bez wyspecjalizowanych jednostek) kluczowym problemem wydaje się ograniczona możliwość zakupu i wypożyczania pojedynczych plików e-booków (np. EPUB, PDF). Mówiąc wprost — biblioteki te nie mogą po prostu kupić e-booka na otwartym rynku i wypożyczać go czytelnikom, czy to osobie niewidomej, czy widzącej. Tak zatem korzystanie ze zbiorów bibliotek publicznych przez osoby niewidome nadal napotyka trudności. Model udostępniania oparty jest w dużej mierze na wypożyczaniu jednej fizycznej kopii jednemu użytkownikowi. W przypadku plików cyfrowych, ich gromadzenie i udostępnianie bez zastosowania wyjątku z art. 33¹ oznaczałoby naruszenie prawa autorskiego.

W niektórych bibliotekach publicznych możliwy jest dostęp do zbiorów na miejscu — za pomocą oferowanego przez bibliotekę sprzętu (np. czytników), czasem nawet wypożyczanego do domu. Jednak i tutaj pojawia się bariera dostępności — starsze modele czytników często nie spełniają wymagań dostępności, a nawet jeśli są dostępne, nie zawsze odpowiadają indywidualnym potrzebom użytkowników. Wiele osób niewidomych preferuje korzystanie z własnych urządzeń i aplikacji, dostosowanych do ich potrzeb.

Warto wspomnieć, że biblioteki publiczne podlegają przepisom ustawy o zapewnieniu dostępności stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych. Z kolei ustawa o zapewnieniu dostępności niektórych produktów i usług zobowiązuje branżę wydawniczą do zapewnienia dostępności książek elektronicznych dla konsumentów — czyli użytkowników końcowych. Biblioteki nie są jednak traktowane jako konsumenci, dlatego — przynajmniej na pierwszy rzut oka — nowa ustawa nie przekłada się bezpośrednio na praktykę wypożyczeń bibliotecznych.

Z docierających do nas informacji wynika, że oferta bibliotek publicznych jest nadal mało popularna wśród osób niewidomych, zwłaszcza w porównaniu z bibliotekami specjalistycznymi (jak DZDN) czy uczelnianymi. Postanowiliśmy zweryfikować tę tezę w naszej ankiecie.

Poprzednia strona

Następna strona